Kostaryka garść faktów

Kostaryka to wprawdzie państwo leżące na stałym lądzie w Ameryce Środkowej, lecz ze względu na jej charakter i krajobrazy, jak najbardziej możemy zaliczyć ją (podobnie jak wybrzeże Wenezueli) do regionu Karaibów. Jest to jedna z nielicznych w Ameryce Łacińskiej w miarę stabilnych demokracji. Pierwsze stałe osady Hiszpanie założyli tu dopiero w połowie XVI wieku, ale za to rządzili tym terytorium nieprzerwanie aż do roku 1821, kiedy to Costa Rica (hiszp. bogate wybrzeże) proklamowała niepodległość. Obecnie państwo to ma 51 tys. km2 i zamieszkuje je przeszło 4,5 mln mieszkańców, jego stolicą jest San José. Ostatni, ale bodaj najważniejszy fakt geograficzny to długość wybrzeża, która w przypadku Kostaryki wynosi 1290 km. Oznacza to naprawdę bardzo wiele fantastycznych plaż.

Kraj ma kilka lotnisk między innymi port lotniczy w stolicy, ale ruch turystyczny w dużym stopniu odbiera także lotnisko w Liberii, w północno-zachodniej części kraju, w pobliżu granicy z Nikaraguą. Swoje własne lotnisko ma także region Limón, czyli karaibskie wybrzeże Kostaryki. Podróż samolotem z Polski na Kostarykę, jeśli chcielibyśmy wybrać loty rejsowe, byłaby nieco utrudniona i oznaczałaby przynajmniej dwie przesiadki (jedną w Europie drugą w Ameryce – Północnej lub Południowej). Lotniska Kostaryki przyjmują generalnie loty ze Stanów Zjednoczonych (np. Miami czy Newark), Kanady (Toronto) oraz z Panama City. Dlatego być może wygodniej byłoby dowiedzieć się o miejsce w samolotach czarterowych dużych niemieckich biur podróży.

Stolica:  San Jose
Strefa czasowa: UTC-6
Waluta: Colón (CRC)

 Warunki naturalne

 Kostarykę cechuje klimat zwrotnikowy i podzwrotnikowy, wyraźnie można tu wyróżnić porę suchą, kiedy panuje szczyt sezonu turystycznego (grudzień-kwiecień) oraz porę deszczową od maja do listopada. Temperatury są bardzo wysokie od 23 do nawet 37oC, choć oczywiście w wysokich górach może nawet spaść śnieg (a Kostaryka ma się czym pochwalić bowiem najwyższe wzniesienie czyli szczyt Cerro Chirripó Grande ma aż 3819 m n. p. m.). Pasma górskie, które obejmują przeszło sto w części aktywnych wulkanów (nawet codzienne erupcje), znajdują się w centralnej części kraju. Im bliżej morza, teren wygładza się w łagodne równiny, dzięki czemu turyści mogą korzystać z pięknych plaż. Oprócz zagrożenia ze strony wulkanów, Kostaryka jest także narażona na niszczycielską siłę huraganów oraz trzęsień ziemi, które na szczęście zdarzają się rzadko. Znacznie częściej natomiast możemy na Kostaryce mieć do czynienia z przychodzącymi wraz z porą deszczową powodziami (szczególnie, że kraj ten posiada imponującą sieć rzeczną, która zachwyca wodospadami). Kostaryka oszałamia także bioróżnorodnością. Z racji tego, że jest to stały ląd możemy tu spotkać znacznie więcej gatunków ssaków – na przykład małpy, nietoperze a nawet jaguary. Naturalnie jest to też absolutna oaza ptactwa, szczególnie w zachowanych obszarach lasów tropikalnych. Dla Europejczyka jednym z ciekawszych gatunków będzie na pewno olbrzymi tukan. Warto wiedzieć, że wśród kostarykańskiej roślinności spotkamy także liczne odmiany orchidei.

 Odpoczynek i zwiedzanie

 Jak już wspomnieliśmy wybrzeże Morza Karaibskiego na Kostaryce to region Limón (hiszp. cytryna), ale kwaśną minę mogą mieć chyba tylko ci, którzy tam mimo wszystko nie pojadą. Rejon ten oferuje klasyczny widok bielusieńkiej plaży, nad którą zwieszają swoje olbrzymie liście kokosowe plamy. Dalej w głąb lądu mamy tropikalną dżunglę, a morze oferuje tu doskonałe warunki do uprawiania surfingu, no i oczywiście nurkowania. Na północy tego obszaru znajdują się z kolei laguny i podmokłe lasy oraz bagna (parki narodowe Parque Nacional Tortuguero i Refugio Nacional De Vida Silvestre Barra Del Colorado), które swego czasu odstraszyły hiszpańskich osadników, a miłośnikom przyrody oferują obecnie niezrównaną przygodę na fotograficznym safari. Do „ustrzelenia” jest m. in. kajman. W te rejony dostać się można jednak tylko małym samolotem, a następnie łodzią. Szczególnie warty odwiedzenia jest także Parque Nacional Cahuita – to chroniony obszar rafy koralowej, w którym, jakby tego było mało, znajduje się także wrak osiemnastowiecznego okrętu, dzięki czemu podwodne wycieczki nabierają jeszcze większej atrakcyjności.

Oczywiście spędzając urlop na Kostaryce warto też zwiedzić stolicę kraju San José. Znajdują się tu liczne muzea i historyczne budowle jak na przykład budynek poczty Correos de Costa Rica, dawny Soda Palace, Casa Amarilla (Żółty Dom), Muzeum Narodowe (dawny garnizon Bellavista), biblioteka narodowa – Biblioteca Nacional Miguel Obregón Lizano, kościół de La Merced, katedra (Catedral Metropolitana). Warta uwagi jest też cała dzielnica Amón, gdzie dawniej mieszkała arystokracja, a obecnie znajdują się liczne hotele i kafejki.

Warto też zapuścić się do najpopularniejszego parku krajobrazowego na Kostaryce – parku Manuel Antonio w regionie Puntarenas Norte, trzeba tylko pamiętać, że w poniedziałek park jest zamknięty dla zwiedzających.  Kolejnym spektakularnym przykładem lokalnej przyrody jest rezerwat Reserva Biológica Bosque Nubloso Monteverde, gdzie znajduje się „mglisty las” – z powodu dużej wilgotności powietrza w tej tropikalnej dżungli unoszą się wieczne opary mgły, za to rzadziej pada tam deszcz. Dodatkową atrakcją przy zwiedzaniu tropikalnych lasów w tym rejonie Ameryki i Karaibów są nadziemne spacery po linach i sznurowanych mostach – często ze specjalistycznym sprzętem wspinaczkowym. I wreszcie nie sposób pominąć wulkanów oraz gorących źródeł, w tym celu najlepiej udać się do miasteczka La Fortuna de San Carlos. Największe wrażenie zrobią zapewne nocne naturalne fajerwerki zafundowane nam przez wulkan Arenal, ale nie mniejszą atrakcją jest wysoki na 70 metrów wodospad Catarata de la Fortuna oraz gorące źródła, szczególnie zaś Tabacón Hot Springs.

 Rozrywka i kuchnia

 Odwiedzając Kostarykę na pewno powinniśmy spróbować potraw lokalnej kuchni. Nie musimy się obawiać szoku smakowego – potrawy są raczej łagodne w smaku, oparte na ryżu, fasoli, lokalnie występujących warzywach oraz wołowinie, kurczaku i rybach. Dania często podobnie jak w Meksyku podaje się z plackami z kukurydzy (tortilla). Kilka przykładowych potraw to na przykład na śniadanie „gallo pinto” czyli kogut pinto – jest to ryż z fasolą podawany z jajkiem sadzonym lub jajecznicą. Z kolei „arroz con pollo” to po prostu ryż z kurczakiem, również i to danie będziemy mogli zjeść w restauracjach z rana. Typowym daniem obiadowym jest „casado” czyli mięso z kurczaka w sosie – i tu niespodzianka – z ryżem LUB fasolą, poza tym ze smażonym platanem lub pure ziemniaczanym. Warto też spróbować bardzo rozpowszechnionego w Ameryce Południowej dania o nazwie „ceviche”, są to ryby lub owoce morza gotowane z limonką, cebulą i czerwoną papryką i mają naprawdę wyjątkowy smak.

Kiedy już się najemy za wszystkie czasy, warto pomyśleć o tym, żeby spalić ten nadmiar kalorii na przykład w tańcu na dyskotece lub przy muzyce na żywo. Inne formy rozrywki oferowane na Kostaryce to choćby kasyna albo bary jazzowe, gdzie ćwiczyć będziemy co najwyżej mięśnie podrygującej w tak muzyki stopy. Oczywiście najwięcej miejsc, które ożywają nocą, znajdziemy w stolicy Kostaryki, ale i główne miasta poszczególnych regionów także nie mają się czego powstydzić.

 Noclegi

 Kostaryka to kraj w pełni rozwinięty pod względem turystycznym, a zatem bez problemu znajdziemy tu i luksusowe hotele, i ogromne ośrodki z ofertą all-inclusive, ale pełno jest także mniejszych hotelików i pensjonatów, w których przynajmniej nie będziemy anonimowi. Inna opcja to wynajem domu lub apartamentu – szczególnie zachęcająca, jeśli jedziemy z paczką przyjaciół. W sezonie lepiej jest zrobić rezerwację, zwłaszcza w obleganych turystycznie miejscach, choć najprawdopodobniej będziemy też mogli znaleźć coś na miejscu. To dobra opcja szczególnie dla tych, którzy lubią zwiedzać dany kraj samodzielnie, najlepiej wynajętym samochodem. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że stan drug na Kostaryce może przerazić nawet Polaka.

 Podsumowanie

 Kostaryka to naprawdę niesamowity kraj, który jest trochę Karaibami w pigułce, mimo iż formalnie do nich nie należy. Miejsc do zwiedzania będzie na pewno na dłużej niż tydzień, a i w miesiąc pewnie byśmy się ze wszystkim nie wyrobili. A przede wszystkim to kraj niezbyt znany w Polsce jako kierunek urlopowych wycieczek, na pewno warto więc go lepiej poznać i zachęcić do wspólnej wyprawy znajomych.

INNE WYSPY